"Mówiła że naprawdę można kochać umarłych
bo właśnie oni są uparcie obecni
nie zasypiają
mają okrągły czas więc się nie spieszą
spokojni ponieważ niczego nie wykończyli
nawet gdyby się paliło nie zrywają się na równe nogi
nie połykają tak jak my przerażonego sensu
nie udają ani lepszych ani gorszych
nie wydajemy o nich tysiąca sądów
zawsze ci sami jak olcha do końca zielona
znają nawet prywatny adres Pana Boga
nie deklamują o miłości
ale pomagają znaleźć zgubione przedmioty
nie starzeją się odmłodzeni przez śmierć
nie straszą pustką pełną erudycji
nie łączą śmierci z apetytem
bliżsi niż wtedy kiedy odjeżdżali na chwilę
przechodzą obok z niepostrzeżonym ciałem
(ks. Jan Twardowski "O stale obecnych")
Kochani Anielscy Rodzice łączę się dzisiaj moim sercem z Wami w sposób szczególny. Dzielę z Wami smutek, ale i radość, bo nasze Dzieci są Święte i to jest radością.
Matysiu mój najukochańszy, Kropeczko moja, Filipku, Oliwko, Adrianku, Zuzanko, Michałku, Joasiu, Kubusiu, Wojtusiu, Mateuszku, Miłoszku, Dominiczko, Marysiu, Linko, Adasiu, Sabinko, Martynko, Zosiu, Patrysiu, Marcelku, Kacperku, Oskarku, Pawełku, Tymoteuszku, Antosiu, Nikodemku, Konradku, Justynko, Jadziu, Romusiu, Dareczku, Sylwio i Wy wszystkie Rajskie Aniołki, których imion nie znam przesyłam Wam do nieba buziaki oraz najpiękniejsze, najjaśniejsze i najcieplejsze światełka.



_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_{*}_
piątek, 19 marca 2010
Licznik odwiedzin: 16814
Jestem anielską mamą Mateusza.
Mój Synek urodził się z zespołem wad
zwanym Zespołem Edwardsa.
Żył niecałe 2 godziny.
Mój Syn...
moje Marzenie,
mój Sens,
moja Miłość.
Kocham Cię Synku...
na zawsze, ponad czas...
Mojemu Synkowi...
| « listopad » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | |||||
| 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 |
| 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 |
| 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 |
| 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 |