Chciałabym coś napisać, ale w zasadzie to nie mam aktualnie o czym pisać. Ostatnio moje życie ma jeden, uporządkowany schemat, któremu można nawet nadać ładne, fachowe określenie, zwane cyklem powtarzalnym. Idąc śladem tego zjawiska, można by rzec, że moje życie jest ustabilizowane. Wstaję 6.30, potem praca, 15.30 powrót, obiad... czasem pranie, sprzątanie itp.itd.... Pogadanki z mamą, bo z mężem mijamy się ostatnio i to bynajmniej nie z braku czasu, ale z braku najzwyklejszych chęci... Z wieczora wiadomości... czasem wiodący serial telewizyjny, spanie... bywa, że w opakowaniu, bo jak już odpłynę w krainę snów to żadna siła mnie z niej nie wyrwie i nie zmusi do odwiedzenia łazienki.... Jednym słowem moje życie to automat. Życie, w którym nie ma życia. Dobrze, że zmienia się pogoda, bo tym sposobem jeszcze jakoś odróżniam upływające dni. Nic się nie dzieje... nic się nie chce stać. Wieje nudą z każdego kąta, a moje lenistwo sięgnęło zenitu. Może jak nadejdzie wiosna, to i ja obudzę się do życia...
czwartek, 11 marca 2010
Licznik odwiedzin: 16692
Jestem anielską mamą Mateusza.
Mój Synek urodził się z zespołem wad
zwanym Zespołem Edwardsa.
Żył niecałe 2 godziny.
Mój Syn...
moje Marzenie,
mój Sens,
moja Miłość.
Kocham Cię Synku...
na zawsze, ponad czas...
Mojemu Synkowi...
| « styczeń » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | |||
| 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | |